r.
MakroExpress: Wskaźnik CPI w lipcu (flash): 3.0%r/r
Wskaźnik CPI w lipcu, wg „szybkiego” szacunku GUS, wyniósł 3.0%r/r wobec 2.5%r/r w czerwcu br. oraz konsensusu rynkowego na poziomie 3.0%r/r. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0.8%.
Wnioski: Zgodnie z przewidywaniami inflacja w lipcu przyspieszyła. Wstępny odczyt wskaźnika CPI okazał się dokładnie taki, jak średnie przewidywania rynkowe i znalazł się tym samym ponownie w górnym przedziale odchyleń od celu NBP (2.5%+/-1%). Jednocześnie nadal sporo brakuje mu do górnego limitu tego przedziału, czyli 3.5%.
Główną przyczyną przyspieszenia tempa wzrostu cen konsumpcyjnych w lipcu był wzrost cen paliw. W związku z zakończeniem programu CPN z dniem 30 czerwca br., ale także w związku z na nowo rozgorzałym konfliktem na Bliskim Wschodzie i skokiem cen ropy naftowej, ceny paliw wzrosły o 13.9% w ujęciu miesięcznym, a rok do roku wzrost wyniósł 15.8%. Był jednak także czynnik, który działał w lipcu w kierunku obniżania inflacji konsumenckiej, a były to konkretnie ceny żywności. Spadły one o 0.8%m/m i o 0.4%r/r. Na podstawie opublikowanych dziś przez GUS danych (w tym cen energii elektrycznej i gazu które wzrosły o 0.1%m/m i 4.0%r/r) można szacować, że wskaźnik inflacji bazowej po wykluczeniu cen paliw, energii i żywności, co najmniej pozostał na poziomie z czerwca (tj. 3.0%r/r), z możliwością nieznacznego przyspieszania do 3.1%r/r.
Opublikowany dziś wstępny szacunek lipcowej inflacji niejako przypieczętowuje jej ścieżkę w kolejnych miesiącach. O ile ceny ropy naftowej nie będą odbiegać istotnie od aktualnych notowań, wskaźnik CPI do końca roku powinien kształtować się w okolicach 3.0-3.2%r/r. Oczywiście gdyby ceny paliw, na skutek spadku cen ropy naftowej na świecie lub ponownego wprowadzenia programu CPN (na co jak się wydaje są szanse w połowie sierpnia), spadły – inflacja może kształtować się niżej. W takiej sytuacji RPP może utrzymywać swoja „gołębią” narrację i ostatecznie pokusić się o obniżkę stóp procentowych. Nie spodziewam się żeby nastąpiło to już we wrześniu, ale kolejna projekcja i prognozy NBP w listopadzie mogą - w mojej ocenie - stać się podstawą takiej decyzji właśnie w listopadzie.
"Niniejsza publikacja została opracowana w celu informacyjnym oraz promocji i reklamy i nie może być traktowana jako oferta, doradztwo inwestycyjne lub rekomendacja do zawierania jakichkolwiek transakcji. Choć informacje zawarte w publikacji pochodzą ze źródeł powszechnie dostępnych i uznawanych za wiarygodne, BANK POCZTOWY S.A. nie może zagwarantować ich kompletności i dokładności. Wszelkie opinie i prognozy przywołane w niniejszej publikacji są wyrazem oceny autorów w dniu jej wydania i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi.Dane i informacje dotyczące przeszłości, jak również prognozy, nie odnoszą się do żadnych instrumentów finansowych oraz nie stanowią gwarancji jakichkolwiek cen instrumentów lub wyników finansowych. Autorzy publikacji nie ponoszą odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji w niej zawartych."
Zmiana treści wynika z procesu dostosowań do nowych regulacji ponadnarodowych.