r.

MakroExpress: Wskaźnik PMI w lutym spadł do 47.1 pkt z 48.8 pkt w styczniu

Wskaźnik PMI w przetwórstwie spadł w lutym br. do 47.1 pkt z 48.8 pkt w styczniu. Konsensus rynkowy wskazywał na wzrost wskaźnika do 49.6 pkt.

Wnioski: Wskaźnik PMI w lutym wpisał się niejako w serię negatywnych zaskoczeń publikacji danych z gospodarki w ostatnim czasie. Nastąpił jego gwałtowny spadek, o 1.7 pkt, podczas gdy szeroki konsensus rynkowy wskazywał na wzrost o 0.8 pkt. Z raportu S&P Global wynika, że w lutym w polskim przemyśle przyspieszyło tempo spadku nowych zamówień, przyczyniając się do wzmożonej redukcji zatrudnienia, a ponadto producenci mierzyli się z najostrzejszym wzrostem kosztów produkcji od ponad 3 lat. Co ciekawe jednak, ze względu na obniżony popyt ceny wyrobów gotowych minimalnie spadły, odwracając niewielki wzrost odnotowany w styczniu. Jak wskazano w raporcie, produkcja mimo tego wszystkiego spadła w lutym tylko nieznacznie, a prognozy były wciąż optymistyczne.

Jak wynika z badań S&P Global, początek br. jest dla polskiego przemysłu trudny. Wynika to głównie z wciąż osłabionego popytu zagranicznego, choć wyjątkowo mroźna i długa zima też na pewno położyła się na sektorze cieniem. Odzwierciedleniem tego wszystkiego będzie najprawdopodobniej nieco słabsze od zanotowanego w końcu poprzedniego roku tempo wzrostu gospodarczego w I kwartale br,. ale jednocześnie optymistycznie zapowiada się sytuacja wraz z nadejściem wiosny. Z raportu S&P Global wynika bowiem, że pomimo spadku nowych zamówień, polscy producenci patrzą z nadzieją na najbliższe 12 miesięcy. Choć nastroje osłabły od stycznia, utrzymywały się znacznie powyżej popandemicznej średniej. Producenci spodziewający się wzrostu produkcji powołują się na ożywienie gospodarcze, poprawę warunków rynkowych, nowe produkty, przejęcia innych przedsiębiorstw oraz na inicjatywy rozwojowe. Oczywiście wybuch wojny w Iranie może zachwiać tym optymizmem, przy czym tak stanie się jeśli konflikt będzie długotrwały. Jeśli zakończy się szybko, ustąpi niepewność i ograniczenia podażowe, polska gospodarka będzie mieć w mojej ocenie wciąż szansę na około 4.0%-owy wzrost PKB w tym roku.


"Niniejsza publikacja została opracowana w celu informacyjnym oraz promocji i reklamy i nie może być traktowana jako oferta, doradztwo inwestycyjne lub rekomendacja do zawierania jakichkolwiek transakcji. Choć informacje zawarte w publikacji pochodzą ze źródeł powszechnie dostępnych i uznawanych za wiarygodne, BANK POCZTOWY S.A. nie może zagwarantować ich kompletności i dokładności. Wszelkie opinie i prognozy przywołane w niniejszej publikacji są wyrazem oceny autorów w dniu jej wydania i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi.Dane i informacje dotyczące przeszłości, jak również prognozy, nie odnoszą się do żadnych instrumentów finansowych oraz nie stanowią gwarancji jakichkolwiek cen instrumentów lub wyników finansowych. Autorzy publikacji nie ponoszą odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji w niej zawartych."   
Zmiana treści wynika z procesu dostosowań do nowych regulacji ponadnarodowych.   

Powiązane artykuły